Krew w moczu – co zrobić?

Krwiomocz to schorzenie, które może być spowodowane przez szereg różnych czynników. Dalsze nasze postępowanie będzie zależne od tego, czym jest on spowodowany.

Nie bagatelizujemy, ale…

Choć mocz zabarwiony na czerwono nie nastraja zbyt optymistycznie, to jednak nie zawsze musi być on związany z jakąś poważną chorobą. Jeśli mocz jest wyłącznie zabarwiony w tym kolorze, może to oznaczać przedostanie się do moczu niektórych barwników, które występują w naszej codziennej diecie. Przykładem są tu rabarbar i buraki, które wręcz „uwielbiają” barwić mocz w kolorach czerwieni.

Objaw poważniejszych problemów

Czasem krwiomocz może być objawem znacznie poważniejszych chorób. Pierwszą z nich a zarazem najczęściej spotykaną jest oczywiście kamień nerkowy. Gdy przesuwa się on we wnętrzu moczowodu (z reguły ma on bardzo ostre krawędzie), dochodzi do przedostawania się komórek krwi bezpośrednio do moczu. Oczywiście problem działa również w drugą stronę. Stan ten może doprowadzić do różnego rodzaju zakażeń.

1. W tym przypadku leczenie krwiomoczu polega na:

  • odpowiedniej diecie
  • wyeliminowaniu kamienia (albo specjalnymi narzędziami, albo za pomocą tak zwanej fali uderzeniowej)
  • zastosowaniu odpowiednich ziół (na przykład pokrzywy.

2. Przyczyny krwiomoczu związanego z kamieniami nerkowymi to:

  • zła dieta
  • niewielka ilość spożywanej, czystej wody
  • nieodpowiedni tryb życia
  • czasami przyczyny dziedziczne

Krwiomocz czyli… walka z nowotworem

Czasami krwiomocz jest spowodowany przez różnego rodzaju nowotwory. Dominującą rolę odgrywa tutaj nowotwór pęcherza moczowego. Zapadalność na niego jest trzykrotnie a nawet czterokrotnie większa u mężczyzn, niż u kobiet. Niestety, choroba ta bardzo często prowadzi do zgonu. Jest to spowodowane bagatelizowaniem tego schorzenia i zaaplikowanie leczenia dopiero wtedy, gdy nowotwór wchodzi w niebezpieczne stadium.

1. Leczenie krwiomoczu kancerogennego

W przypadku nowotworu, krwiomocz jest tylko objawem. Dlatego dokładne leczenie jego objawów powinno być konsultowane z lekarzem. Niemniej, doskonale sprawdzają się tutaj silne środki przeciwbólowe i przeciwzapalne.

2. Jak zapobiec powstawaniu krwiomoczu o podłożu kancerogennym?

W każdym przypadku zapobieganie chorobom nowotworowym wygląda tak samo. Polega ono na:

– zachowaniu odpowiedniej diety
– zdrowemu trybowi życie
– badaniach na obecność przeciwciał

Inne przyczyny powstawania krwiomoczu;

1. Zawał nerek – polega na zatrzymaniu ich pracy w określonym miejscu i najczęściej przedarciu się treści zawartej w moczowodzie bezpośrednio do układu krwionośnego (i na odwrót).

2. Choroby kłębuszków nerkowych – najczęściej związane są one ze zbyt dużym ciśnieniem krwi. Cechą charakterystyczną tego schorzenia jest zabarwienie moczu na kolor czarny, bądź ciemnoczerwony. Barwa ta przypomina w pewnym stopniu Coca – Colę.

3. Martwica brodawek nerkowych – choroba ta zwykle pojawia się u osób, które cierpią na cukrzycę i nadużywających leki przeciwbólowe.

4. Zespół dziadka do orzechów – pod tą specyficzną nazwą kryje się schorzenie, które objawia się poszerzeniem lewej żyły nerkowej a także bólami w podbrzuszu i promieniowaniem do pleców i okolicy lędźwiowej. Choroba ta u mężczyzn objawia się także bólem lewego jądra i żylakami powrózka nasiennego

Podsumowując, krwiomocz jest objawem bardzo wielu chorób. Dlatego zaraz po jego zauważeniu należy bezzwłocznie skonsultować się z lekarzem. Bagatelizując ten problem ryzykujemy bardzo dużo. Zwłaszcza, w kontekście możliwości powstania różnych schorzeń natury kancerogennej.

2 replies on “Krew w moczu – co zrobić?”

  1. Grzegorz napisał(a):

    Pojawiła się u mnie krew w moczu i muszę przyznać, że na początku trochę spanikowałem, ale potem okazało się, że samo przeszło. Minął tydzień i nie ma żadnych objawów. Nic mnie nie boli, mocz żółciutki jak u dziecka. Chyba powinienem sobie odpuścić i nie zawracać głowy lekarzowi?

  2. nieprzyjemny napisał(a):

    Zależy jaka była przyczyna krwi w moczu. Jeśli wiesz, to nie ma o czym mówić, ale zapewne nie wiesz, więc nie masz też pewności, że nie wróca w żaden sposób ponowne objawy i nie wiadomo co jeszcze nie zacznie się wyrabiać. Ja bym dla świętego spokoju na badania jednak poszedł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *